Czy naprawdę nas ateistów i agnostyków w Polsce może reprezentować tylko (a i to niechętnie) środowisko SLD, czyli - jakby nie patrzeć - byłej PZPR? Może to nie jest racjonalne, ale na pogrobowców PZPR nigdy nie zagłosuję, bo po pierwsze są rzeczy, których im wybaczyć nie potrafię i chyba nie jestem odosobniony (tylko że ja wcale nie chcę narzucać tego poglądu innym) a po po drugie i pewnie ważniejsze; właśnie ze względu na antyklerykalną i przestępczą przeszłość ta formacja jest zupełnie niewiarygodna w sporze światopoglądowym pomiędzy wierzącymi i niewierzącymi i jeśli cokolwiek robi (a robi niewiele) na rzecz tych ostatnich, to trochę tak jakby składała im pocałunek śmierci. Sytuacja jest więc nietęga. Jedyna chyba pani profesor Senyszyn, która otwarcie broni praw ateistów pochodzi z wyżej wymienionego środowiska. Wydawałoby się naturalne, że inna partia, która nazywa siebie libaralną, miałaby choć jedno prężne skrzydło z politykami dzielnie broniącymi neutralności światopoglądowej państwa. Nic z tego. Partia ta skrzydło ma, a jakże ale Gowinowskie, czyli de facto katolickie. Chciałbym, żeby było inaczej. Chciałbym usłyszeć też jasną deklarację przywódców PO, czy są tak wystraszeni, co to by się porobiło w słupkach, gdyby wpuścili w swoje szeregi osoby jasno deklarujące agnostycyzm i ateizm i broniące tych w końcu całkiem nowoczesnych racji na forum publicznym, czy też może jakaś doktryna im tego zabrania?

    Przecież nie chodzi o ściąganie krzyży i szukanie na siłę frontu walki z "ciemiężcami katolickimi", tam gdzie on tak naprawdę nie przebiega. Chodzi niestety o dużo poważniejsze sprawy takie jak powszechna indoktrynacja od przedszkola, przy jednoczesnym braku zajęć dla nieuczęszczających na religię, brak etyki w szkołach, kwestie majątkowe, podatkowe, finansowanie z budżetu państwa przedsięwzięć o charakterze religijnym, zadośćuczynienie krzywdom molestowanych dzieci itd.

    Czy PO nie widzi tu szansy na zagospodarowanie części elektoratu? Czy woli z niego zrezygnować dla zachowania tych co balansują pomiedzy PIS a PO?

    Jeśli tak potrzeba nam świeckiej, liberalno - demokratycznej formacji zorientowanej na przyszłość tak jak powinna być lewica, chroniącej własność prywatną oraz rozdział gospodarki i i państwa jak liberałowie i odważnej w kwestiach społecznych a zarazem delikatnej w sądach i roszczeniach jak... Na razie nikt.

Poza tym - nie wykluczam, że się mylę.